Rogalski odniósł się także do insynuacji, że Jarosław Kaczyński uczestniczył w kondukcie żałobnym wiedząc, że w trumnie nie ma ciała jego brata. - Chciałbym temu zaprzeczyć. Na Wawelu leży Lech Kaczyński. Wyraźnie chciałbym to powiedzieć - podkreślił mecenas - Dziwna konstrukcja prawna Gdy mecens zaprzecza słowom klienta.A sam zaineresowny wręcz twierdzi że mu wmówiono. Nie może głośno o tym mówić . Ale powiedział ,, dlaczego Rosja przysłała anonima ? Gra służb !?
========Teza ======== Nie chciał leciec do Katynia
Fakty : prasa za kancelarią prezydednta podała
Tak więc z założenia. 8 kwietnia udał się do Wilna i miał wrócić w sobotni wieczór tj 10 .kwietnia po wizycie w Katyniu --- Kancelaria Prezydenta tak właśnie podała. Ten wpis zniknął . U mnie jest !
Wpisu dokonal ktoś 9 kwietnia w p;iątek. Wiemy iż Lechu poleciał we czwarterk 8 kwietnia do Wilna/
Zatem logika wskazuje że ktoś to zaplanował.
Maria Kaczyńska żona powiedziała 9 kwietnia w domu ) pałacu prezydenckim iż
pozdrowienia od mężą ktory w tej chwili nie może być obecny
9 mln min 40 sek
Czy jest to dla ciebie wiarygodne ?
Dwa dni wcześniej 8 kwietnia, udał się z szefem swoim Lechem Kaczyńskim do Wilna. Miała być to wizyta robocza w Parlamencie Litewskim. - Michał Handzlik , Paweł Wypych oraz Lech Kaczyński jednak nie wrócili. Bynajmiej nie żywi.
Ostatni film /zdjęcia z życia Lecha Kaczyńskiego
Pytanie o informacje publiczną na dzień 8 kwietnia z wizyty w Wilnie skierowane do kancelarii AndrzejaDudy - odpowiedz brzmiała :
- W świetle powyższego waloru, nie ma informacji publicznej wiedza lub odczuciafunkcjonariusza publicznego.
Ponadto, nie jest informacją publiczną ,informacja istniejąca tylko wpamięciprzedstawiciela władzy publicznej , która nie została utrwalona w jakiejkolwiek formie.
Jaki cel miał ten krótki materiał ? Spotkanie z Dudą trwało wiele dłużej.
Przed filmem "Smoleńsk " Widać dziennikarkę trzymającą rękę na pulsie i mikrofon oraz tekst.
8 kwietnia Dzień wcześniej (w czwartek) omawialiśmy ten temat w czasie lotu z Wilna. Pan prezydent dał mi wtedy szczegółowe wytyczne co do zawartości wniosku. Był przekonany o niezgodności z Konstytucją kilku istotnych przepisów tej ustawy. Kończąc rozmowę, pan prezydent powiedział, że musi już wracać do pracy, i polecił, żebym przyszedł do niego w poniedziałek koło południa. „To do poniedziałku” – powiedziałem.
Jaroslaw Kczyński trzy razy identyfikuje zwłoki. Co to znaczy ? Albo nie rozpoznaje zwlok brata w ogóle i mu sugerują / wmawiają. Co potwierdził w Warszawie . Albo jest w stresie. Podstawowe pytanie brzmi. Co on tam robił ? Był wówczas tylko posłem. Marty Kaczyńskiej nie zproszono .Nigdy nie widział włok rodziców. Ostatnio bracia byłi w Smolensku w 2007 r gdy Jarosławowi padł rząd/ Wówczas Lech Kaczyński był pierwszy i ostatni raz .
Tak więc były wątpliwości .Zaprzeczenia oraz lęk prezesa
======
Rogalski odniósł się także do insynuacji, że Jarosław Kaczyński uczestniczył w kondukcie żałobnym wiedząc, że w trumnie nie ma ciała jego brata. - Chciałbym temu zaprzeczyć. Na Wawelu leży Lech Kaczyński. Wyraźnie chciałbym to powiedzieć - podkreślił mecenas.Zatem gdyby nie było wątpliwości ze strony Państwa Polskigo nie prostowano by takich informacji. Nie zmieniano by trumny .Sasin i Janicki mają jednak wątpliwośći i otwierają trumne by upewnić się czy są w niej zwłoki Lecha Kaczyńskiego. Po kilku dniach pojawia soię informacja że jest skrzynia z nogą prezydenta i szczątkami ciał innych. Kto o zdrowych zmysłach dorzuca noge ,krewnego. Zrobiono to ponieważ dopiero drugi ( prywatny pogrzeb był tym właściwym . Inne rodziny tego nie zrobiły ,ponieważ Tusk i Kopacz zabronili otwierać trumny, wbrew polskiemu prawu.W listopdzie kilka miesięcy pozniej. Otwiera się ponownie sarkofag pary prezydenckiej .Sporawdza się czy sa tam resztki zwłok Lecha Kaczynbskiego.Tak więc wychodzi na słowa prezesa . Jego osoba w kontekście zamachu na życie brata pozostaje także embiwalentna. Rosjnie podesłali w porozumieniu ze stroną Amerykańską . Kogoś zupełnie obcego. Za pierwszym razem. A wiemy że na pierwszy medialny pogrzeb , pod okiem mediów i społeczeństwa polskiego nie przyjeżdza 26 państw natowskich z powodu ( wybuchu wulkanu ) Czy aby na pewno ? Jak pisałem pierwsza część resetu rozbrojeniowego odbywła się w Pradze 8 kwietnia - druga 15 do 17 kwietnia wUSA. Amerykanie chcieli trzymać z dla od pogrzeby przywódców państw natowskich. By nie doszło do kolejnego , nie kontrolownego przez ameryknów zamachu. W dodatku na oczach kamer. To oczywiście moja teza ,jednak wszystko ze zwłokmi Lecha Kaczyńskiego układa sie. w całość .Trzy pogrzeby jednego człowieka. Granie / Jarosławem Kaczyńskim. -------------o wynika z całokształtu. Człowiek jest nie pewny i zastraszony
Tydzień po oficjalnych uroczystościach pogrzebowych prezydenckiej pary na Wawelu odbył się drugi, cichy pogrzeb. Do sarkofagu Marii i Lecha Kaczyńskich dołożono odnalezione stopy prezydenta. ----do Polski dotarła skrzynia ze szczątkami 24 ofiar. Były wsród nich szczątki prezydenta. Wybór, czy szczątki zidentyfikowane dokładać do grobów, czy też do wspólnej mogiły pozostawiono rodzinom.-----Kilka dni później na Wawelu pod osłoną nocy odbył się cichy pogrzeb odnalezionych szczątków – stopy prezydenta w specjalnej dostawce trafiły do sarkofagu.
=================================
Odpowiedz jest dziecińnie prosta - Ponieważ nie było katastrofy Tupolewa w smoleńsku. Przykłady :
Agencja wywiadu nie była zainteresowa NA ZDOBYWANIEM INFORMACJI .Oficerownie dostali zalecenia iż nie intersuje Państw Polskiego nic ,co dotyczy zamachu ( zwnego katastrofą ) Proszę nie przysyłaćź żdnych informacji ,propozycju ===============================================================płkGrzegorz Małecki
Wszyscy, którzy udawali się do Katynia, aby oddać hołd pomordowanym, zostali zdradzeni o świcie - stwierdził w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński. Chcemy prawdy niezależnie od tego, kogo będzie bolała; bez niej nie będziemy godnym narodem - podkreślał.
Raport Operacyjny CAT ABW nr 57/2010 wpłynął do Biura Ochrony Rządu w dniu 09 kwietnia 2010r. po godzinie 21:00 --
To z Czech trafiło do Polski ostrzeżenie o możliwym zagrożeniu jednego z lotnisk kraju Unii Europejskiej. Z czeskiego Biura systemu SIRENE, funkcjonującego w strefie Szengen, przysłano 9 kwietnia 2010 roku pilną informację o tym, że na jednym z lotnisk na terenie Unii Europejskiej może dojść do ataku na samolot i jego uprowadzenia - wynika z materiałów, do których dotarł portal wPolityce.pl.
Informacja o zagrożeniu trafiła do Komendy Głównej Policji. W faksie, rozsyłanym przez KGP, znajdowała się informacja, iż "Biuro Sirene Czechy, przesłało pilną informacje z której treści wynika, że w najbliższym czasie na jednym z lotnisk na terenie Unii Europejskiej ma dojść do uprowadzenia samolotu, w kierunku Iraku. (...) Powyższą informację przesyłam celem poinformowania właściwych służb oraz podjęcia stosownych czynności".
Pismo tej treści zostało wysłane 9 kwietnia najpierw do Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, potem było rozsyłane dalej przez RCB. W odpowiedzi na interpelację poselską złożoną przez posła Marka Opiołę RCB wyjaśnia, że sygnał został przesłany do: Centrum Antyterrorystycznego ABW, Komendy Głównej Straży Granicznej, Dyżurnej Służby Operacyjnej Sił Zbrojnych, Agencji Wywiadu, Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Krajowego Centrum Koordynacji i Ochrony Ludności w Komendzie Głównej Państwowej Straży Pożarnej.
Dodatkowo informacja została przekazana (poprzez wiadomości SMS) do Stałego Dyżuru Operacyjnego Prezesa Rady Ministrów, sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji p. Adama Rapackiego oraz do rzecznika prasowego MSWiA
Zgodnie z informacjami, jakie do mnie dotarły, nasze służby otrzymały sygnał od jednego z wywiadów działających na obszarze UE, że może dojść do uprowadzenia jednego z samolotów. Chodziło o samolot z głową państwa jednego z krajów Unii na pokładzie. ---
ako pierwsza informację, że polskie służby otrzymały ostrzeżenia, potwierdziła Służba Wywiadu Wojskowego ---
Informacje dotyczące zagrożeń dla samolotów krajów należących do NATO w okresie poprzedzającym katastrofę w Smoleńsku (od początku 2010 r.)nie wpłynęły do właściwej dla służb specjalnych komórki w KPRM.
(...) Uprzejmie informujemy, że w Kancelarii Prezydenta RP nie ma dokumentów, które mogłyby potwierdzić informacje, o które pan pyta. (...) Analiza rejestrów dokumentów wpływających do Biura Bezpieczeństwa Narodowego w okresie poprzedzającym datę 10 kwietnia 2010 r. wskazuje, że żaden podmiot nie przesłał do BBN informacji ani ostrzeżenia o planowanym ataku na samolot jednego z krajów NATO lub innym zagrożeniu statku powietrznego kraju NATO.
Pisma przysłane przez te urzędy sugerują, że komunikacja między BOR, SWW oraz najważniejszymi instytucjami w Polsce nie odbyła się zgodnie z obowiązkami wynikającymi z przepisów ustawy o SKW i SWW oraz ustawy o BOR.
W swoim piśmie BOR zaznacza, że dopełnił wszelkich procedur ochraniając najważniejsze osoby w państwie. Jednak w świetle doniesień związanych z przygotowaniami wylotu Prezydenta RP do Katynia, to stwierdzenie jest nieuzasadnione. Analiza działań BOR wskazuje, że po otrzymaniu ostrzeżenia przed 10/04 nie tylko nie wzmocniono ochrony prezydenta RP i delegacji do Katynia, ale wręcz zaniechano podstawowej ochrony.
BOR musi wyjaśnić, dlaczego doszło do zaniżenia stopnia bezpieczeństwa wizyty prezydenta oraz premiera, dlaczego nie doszło do rekonesansu przed wizytą prezydenta w Katyniu, dlaczego nie było funkcjonariuszy BOR na lotnisku w Smoleńsku oraz dlaczego gen. Janicki nie zapoznawał się na bieżąco z dokumentami w tej sprawie.
Dlaczego mimo sygnałów o zagrożeniu nie dopełniono nawet podstawowych procedur bezpieczeństwa? Odpowiedź na te pytania powinna usłyszeć nie tylko opinia publiczna, ale również przede wszystkim prokuratura.
Mentalne przygotowanie pod zamach. Uprzedza się o remoncie. Usprawiedliwia się wydarzenia
Centrum Antyterrorystyczne w dniu 9 kwietnia 2010 r. wysłało do SKW, do ABW, do Biura Ochrony Rządu i wszystkich innych służb powiadomienie o możliwym zamachu terrorystycznym.
Informacje o sygnałach dot. zagrożenia potwierdziła Służba Wywiadu Wojskowego w piśmie do portalu wPolityce.pl. Odpowiadając na nasze pytania służba informuje:
Uprzejmie informuję, że m.in. Służba Wywiadu Wojskowego w kwietniu 2010 r. otrzymała ogólną informację od wiodącego podmiotu współtworzącego system antyterrorystyczny w Polsce o możliwości uprowadzenia samolotu z jednego z lotnisk państw Unii Europejskiej, celem weryfikacji. Informacja nie zawierała żadnych bliższych danych.
Okazuje się więc, że także inne służby były ostrzegane. Nie wiadomo niestety, które. SWW nie informuje również, na czym polegała weryfikacja ostrzeżenia. Odnosząc się do pytań szczegółowych, w których prosiliśmy o informacje, jakie kroki podjęła służba po otrzymaniu sygnału oraz czy informowała o takich ostrzeżeniach najważniejsze osoby w państwie, SWW zasłania się przepisami dot. informacji niejawnych z ustawy o SKW i SWW.
Wywiad wojskowy wskazuje jedynie:
Nie odnosząc się do konkretnego przypadku, nadmienić należy, iż tryb i zasady przekazywania informacji najwyższym organom państwa, unormowany jest w art. 19 ustawy o SKW oraz SWW.
Punkt 1. tego przepisu nakazuje:
Szefowie SKW i SWW, każdy w zakresie swojej właściwości, powiadamiając Ministra Obrony Narodowej, przekazują niezwłocznie Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej i Prezesowi Rady Ministrów informacje mogące mieć istotne znaczenie dla bezpieczeństwa i międzynarodowej pozycji Rzeczypospolitej Polskiej.
Słowo niezwłocznie zostawia szerokie pole do interpretacji, ponadto nie wiadomo, kiedy zakończyły się czynności weryfikacyjne. Mogło więc zdarzyć się, że SWW nie przekazała powziętych informacji najwyższym władzom.
W każdym razie SWW potwierdza jednoznacznie, że polskie państwo miało sygnały o możliwym zagrożeniu samolotu z jednego z państw Unii Europejskiej.
W sposób mglisty o ostrzeżeniach takich mówił w październiku 2010 roku szef MSW Jacek Cichocki. W RMF FM tłumaczył:
Przed 10 kwietnia służby zanotowały ostrzeżenia o zagrożeniu dla samolotu Unii Europejskiej, nie łączymy tego z katastrofą prezydenckiego Tu-154 pod Smoleńskiem.
Jednak minister nie wyjaśniał szczegółów tej sprawy, ani nie wymienił, jakie służby miały wiedzę o tej sprawie.
Pytanie, co z tą wiedzą zrobiono, czy ostrzeżenia zostały potraktowane w sposób odpowiedni, czy ich nie zbagatelizowano oraz - dlaczego mimo tego sygnału nie tylko nie zwiększono zabezpieczeń podróży śp. Lecha Kaczyńskiego do Smoleńska, ale wręcz z zabezpieczenia zrezygnowano.
Te pytania wciąż są pytaniami otwartymi...
Serwer, do którego schodzą wszystkie logi z tego systemu znajduje się w Dowództwie Sił Powietrznych. W dniach 9 do 15 kwietnia 2010 r. został odłączony od systemu serwer mieszący się w DSP. (…) nie były rejestrowane (zapisywane) wejścia i wyjścia odbywające się z użyciem bramek z czytnikami elektronicznymi (…) nigdzie w systemie nie tworzyła się historia użytych przepustek
Casa oficjalnie ląduje w Smoleńsku po zwłoki/ciało prezydenta Lecha Kaczyńskiego ..
pod Jak 40 stoi borowiec Krzysztof Dacewicz. W samolocie zwłoki 23 pomordowanych na Okęciu
Kto wysyła trumny z nazwiskami skoro zwłoki były nie do rozpoznania .Zwłoki nie przyleciały z Moskwy . Papa na Węgrzech to baza samolotów.Trumny zakupiono we Włoszech
Beoing C-17 z Węgier. Mieliśmy miec baze w Powidzu lecz za mała ifrastruktura .
Włochy tam wojsko zakupiło trumny , zwłoki przewożono z hangaru .Tam po zmchu je przetrzymywno
W gronie wszak Andrzeja Dudy ludzie są ,co dla obłudy . Żądzy władzy ,ślepi , nadzy ,katolicy ,dla swej zguby. Nie wytrwali czasu próby. Dalej wchodzą do kościoła a sumienie z zewnątrz woła. Któż nam prezydenta zabił ? Kto Kaczora na ruszt nabił ? Kto zgrilował prezydenta ? Orzeł wszystko zapamiętał ! Nie uciekną przed osądem. Zanim stanom nowym rządem . Już we wrześniu , są dwie daty . Chcą nam wmówić sukinbraty. Że prezydent Lech Kaczyński ,był przez ruskich dostać baty. Czyj był hangar i lotnisko .Szukaj więc zbrodniarzy blisko ! Czyj samolot i kamery ? Dudy był w You Tube szczery. Zgodził się z zamachem stanu ! Czy już zdradził swoich panów? Kasę wziął , czy stanowisko? Judasz wszak zasiadał blisko ! Naród nabił się w butelkę . Judasz przywdział butonierkę. Wieść rozejdzie się po świecie , odszedł Duda na bankiecie. Zasmakował lampkę wina , nie zdziwiła się rodzina. Och zapłacze po nim wielu .On zaś znajdzie w Izraelu
Miejsce odpocznienia wieczne. Grał w igraszki niebezpieczne. Tak jak blisko jest Bóg z Diabłem . Tajemnice czyjąś skradłem. Jeszcze szanse wszak ma Duda , namaszczony pan obłuda. Gdy nadejdzie ta godzina . Naród zapamięta syna. Że się przejadł ,poczuł gorzej . Wszystko zaś przewidział Orzeł ! Orzeł wszak przewidział wszystko Zdrajca czyha nań zbyt blisko. " Już noszę w mej głowie żałobę po tobie - Panie prezydencie. To nie urojenie ,raczej Boże wzięcie " Boży Orzeł wszak to jedno. Nagle wszystkim gęby zbledną ! Znów POPISzą się włodarze. Spójrz co życie nam pokaże. ZnówzaPISzą kondolencje . Naród będzie w poniewierce ! Polityków cała rzesza , znów w narodzie coś namiesza. Politykę wznowią sprytną . Naród niech stanie modlitwą. Dalej mogę więcej pisać . Wolę jednak cicho wzdychać Nie wiem czy to tylko talent. Westchnę jednak w ciszy